Moczary Topielców


Od Jeziora Połyskliwego na wschód, aż do Mroźnego Morza, pomiędzy lasami Kalhitu, a Puszczą Lothariańską rozciąga się ogromny obszar bagienny znany jako Moczary Topielców.
Półwysep Utopców oraz wschodnia część Moczarów przez większą część roku smagane są porywistym zimnym wiatrem. Z tego powodu większość rosnących tam roślin wyrasta nieznacznie ponad poziom grząskiego, podmokłego gruntu... Gros bagiennej flory w tej części trzęsawisk stanowią trawy, niewielkie krzewinki oraz mchy i porosty. Od czasu do czasu spotkać też można karłowate drzewa iglaste. Przez te tereny przepływa rzeka Boria ze swymi dopływami.
W głębi lądu, gdzie wiatr nie jest tak silny, zasilane głównie przez deszcze Moczary stają się cieplejsze. Szata roślinna wzbogaca się o rośliny owadożerne i kilka gatunków drzew, takich jak brzozy, sosny, czy wierzby. Okolica aż roi się od komarów i innych owadów, które rozwijają się w wodzie. Na całym obszarze Moczarów trudno o większą zwierzynę. W obfitości występują natomiast żaby, ropuchy, jaszczurki i węże.
Bliżej Jeziora Połyskliwego bagniska stają się niezwykle trudne do przebycia. Głównie za sprawą unoszących się w powietrzu niezdrowych, często trujących oparów, których źródłem jest gorąco pochodzące od zasilających tę część bagien gorących źródeł. Z krajobrazu znowu znikają drzewa, czasem tylko można natknąć się na jakieś większe ich skupisko.
Na samych moczarach, z racji ciężkich warunków jakie tu panują i agresywnej fauny, trudno spotkać jest przedstawicieli ras rozumnych. Zapuszczają się tu tylko podróżnicy i wojownicy rządni przygód. Za to nader łatwo natknąć się na różnego rodzaju potwory, takie jak topielce, upiory, duchy i zjawy niefortunnych podróżników, którzy zakończyli swój żywot w głębinach trzęsawisk. Nieco bardziej zalesione tereny upodobały sobie wiwerny bagienne. Z kolei błotniste jaskinie, jakich znajduje się tutaj wiele, są ulubionymi kryjówki bazyliszków.
Nazwę swą to wielkie bagienne rozlewisko zawdzięcza pewnemu wydarzeniu, które rozegrało się tu w odległej przeszłości. Legendy ludów żyjących na obrzeżach bagien mówią, że gdzieś na nich wciąż znajduje się pradawna wierzba - święte drzewo Tasretari - jedyna jaka przetrwała z prastarych lasów porastających te tereny tysiące lat temu. Kiedy faoni po raz pierwszy przywędrowali na te tereny i postanowili założyć tu miasto, stali się zagrożeniem dla istnienia tej relikwii. Tasretari pożaliła się Sirioni, która wzburzona zachowaniem przybyszy sprawiła, że wody Jeziora Połyskliwego wystąpiły z brzegów i zatopiły las i powstającą w nim osadą faońską wraz z jej mieszkańcami. Przez tę część Moczarów przepływa teraz Sivla Czarna i jej dopływy, która później wpada do Jeziora.
Istnieją też inne podania głoszące, że kiedyś istniały tu wielkie kamienne metropolie, po których dziś pozostały z rzadka rozrzucone, sypiące się ruiny, wielkie głazy, menhiry i kręgi, stojące na wzniesieniach lub wystające wprost z wody. Większość z nich skupiona jest wokół zamieszkiwanego głównie przez Druidów Kamiennego Miasta, jedynego większego ośrodka, których dotychczas nie został zatopiony przez nieustępliwe bagna. Nikt nie jest pewny czy miasto powstało przed zamienieniem się całej otaczającej je krainy w bagniska, czy też może po wydarzeniach, które to sprawiły. Za tym ostatnim przemawia fakt, że nosi ono odmienne od faońskiej znamiona architektury, charakterystyczne dla późniejszych epok, co świadczy o jego wielokrotnej przebudowie przez inną, wymarłą dziś cywilizację. Jednak część uczonych nadal obstaje przy tym, że miasto to powstało na gruncie faońskim. Jaka jest prawda? Pewnie nigdy się tego nie dowiemy, gdyż bagno zazdrośnie strzeże tajemnic i skarbów zatopionych miast.