Ferron


Kolonia Imperium. Mithrilowe oko w cesarskim diademie. Imperialne kopalnie. Ile określeń, tyle znaczeń. Dla jednych ziemia obiecana, dla innych kolonia karna, do której trafiają wrogowie imperium. Jak uczy nas życie, wersje te wcale się nie wykluczają.
Zdolni kupcy, lichwiarze i przemytnicy potrafią szybko się dorobić w tej niegościnnej krainie. Reszta, której nie udało się choćby w Rivangoth, była zmuszona spróbować życia w innych warunkach. Kopalnie Ferronu zaopatrują w rudy najróżniejszych metali huty, te z kolei dostarczają chyba wszystkim kuźniom Imperium surowy metal. Co roku tony sztabek opuszczają wyspę przez Stalową Zatokę, by trafić do samej stolicy - Rivangoth - a stamtąd do reszty kraju.
Mieszkańcy stanowią mieszankę ras i kultur, choć większość pochodzi z obszarów Lotharis. Jednak przez długie lata odosobnienia od ojczyzny dają o sobie znać. Ostatnimi czasy pojawia się coraz więcej głosów o uwolnieniu się od zwierzchnictwa stolicy i o uczynieniu z Ferronu niepodległego państwa. Jednak mieszkańcy wschodnia części wyspy większe zyski widzą w utrzymaniu dotychczasowego stanu rzeczy, co jest z pewnością związane z dużymi profitami z wydobycia rud metali. Mieszczące się pod Żelaznymi Graniami kopalnie mogą poszczycić się naprawdę dużym tempem wydobycia, na które to tempo nie mały wpływ mają naciski urzędników Imperium.
Zachodnia część, pozbawiona tak bogatych złóż, coraz głośnej domaga się uznania swoich praw. Wydobycie cennego minerału Ebonu zostało ograniczone i jest kolejnym argumentem, który ma skłonić Imperium do zainteresowania się sytuacją panującą na wyspie. W Forcie Ramburg są ponoć szkolone doborowe oddziały ferrońskiej piechoty, która ma pomóc w ewentualnej zbrojnej interwencji Imperium.
Wśród politycznych intryg i kupieckich machlojek mieszkańcy starają się zapomnieć o skrywanych przez Ferron tajemnicach. Łańcuchy górskie, które szczelnie chronią wyspę ze wschodu i zachodu, są pełne przedziwnych zjawisk i licznych ruin starożytnych budowli. Szczyty górskie wieńczą strażnice, których rola nie jest wiadoma.
Legendy krążące na temat dziwnych istot i jeszcze dziwniejszych świateł, widzianych podobno pośród ruin, skutecznie odstraszają poszukiwaczy przygód, jednak nieustraszeni naukowcy z zapamiętaniem szukają odpowiedzi.
Ferron to na pewno wyspa z przyszłością, jednak jaką, wiedzą tylko bogowie. I Imperium.