Warownia Zhar`en Throll




Wielokrotnie w historii, geografowie i podróżnicy, mający najwyraźniej jakąś manię klasyfikowania wszystkiego, co się da, sporządzali różnego rodzaju rankingi. Jednym z najpopularniejszych był spis najbardziej niegościnnych miejsc w cywilizowanym Seavranie. Zhar`en Throll zawsze plasowała się ścisłej w czołówce tego rankingu.

Warownia faktycznie wygląda jak ogromny Kieł Trolla (bo tak można przetłumaczyć jej nazwę na wspólny) "“ spróchniały, samotny i brudny, a mimo to mocno zakotwiony i potrafiący skruszyć nawet najtwardszy głaz. Zachodniej warowni Krumshu brak wizerunku potęgi i siły posiadanego przez jej wschodnią młodszą siostrę, Zhar`en Ogrr. Na granicy z Is`Mortem niepotrzebne są żadne manifestacje, tutaj liczy się jedynie skuteczność w walce z przerażającym wrogiem. Dlatego właśnie w Zhar`en Throll nie znajdziecie nowinek technicznych czy inżynieryjnych majstersztyków, za to już z daleka rzucą się w oczy solidne granitowo-bazaltowe mury, kilka grubych baszt i wysoka wieża obserwacyjna.

Położenie warowni jest zarówno jej błogosławieństwem jak i przekleństwem. Szeroka przełęcz rozdzielająca najbardziej na zachód wysunięte szczyty Gór Krętych i Góry Łupieżców roi się od głębokich wąwozów, od groźnych nawet dla wytrawnego podróżnika szczelin i rozpadlin, od zdradliwych gołoborzy i sterczących gdzieniegdzie potężnych głazów narzutowych. Jedyną roślinnością wydają się być mchy, byliny i karłowate drzewa iglaste, które dają bardzo skąpą osłonę. Jednak niemożność ukrycia ruchów wojsk jest bronią obosieczną i utrudnia działania zarówno nekromantom z Is`Mort, jak i orkijskim generałom. Powoduje, iż bitwy rozgrywające się między warownią Zhar`en Throll a twierdzą Martwy Szpon należą do tych najbardziej krwawych.

Trzeba przyznać, że służba w szeregach stałej załogi zachodniej warowni Krumshu jest niezwykle ciężka. Przez to, oraz ze względu na coraz szersze otwarcie kulturowe imperium, ostatnimi czasy coraz ciężej znaleźć ochotników do obrony granicy z Is`Mort. Thanat znalazł jednak rozwiązanie tego problemu "“ od kilkudziesięciu lat każdy zbrodniarz ma prawo zamiany wyroku (poza najcięższym) na dziesięć lat służby w Zhar`en Throll. Wielu korzysta z tego prawa, wielu żałuje potem swojej decyzji, w każdym razie większość tutejszych szeregowców to przestępcy i banici. Dla kontrastu Kieł Trolla posiada najlepiej wyszkoloną kadrę oficerską ze wszystkich twierdz imperium. Ochotnicy, którzy mimo wszystko pojawiają się tutaj, czy to z poczucia obowiązku, czy z chęci zdobycia wiecznej sławy, należą do najznamienitszych wojowników w całym Seavranie.

Bardzo niewielu wytrzymuje tutaj dłuższy czas. Jedyną przyjazną rzeczą wydaje się być solidny gościniec prowadzący z warowni wprost do stolicy. W silnych północnych bryzach co wieczór czuć zapach śmierci i zepsucia. W toczących się przeważnie nocą bitwach główną bronią używaną przez obie strony i działającą równie dobrze na żywych jak i martwych jest ogień. Ci, którzy przeżyją swoje pierwsze starcie na gołoborzach wracają odmienieni. Słabsi umierają szybko: z powodu chorób, w szale rzucając się na szeregi szturmujących zombie lub po prostu popełniając samobójstwa. Inni wytrzymują. Jednak Zhar`en Throll na każdym odciska swoje niezmazywalne piętno.