Warownia Zhar`en Ogrr




Dobrze wiadomo dlaczego w każdym wielkim imperium, szczególnie takim, które rządzone jest autorytarnie, stawia się mnóstwo pomników. Przecież podwładni potrzebują, aby im przypominać o potędze swojego władcy, a dobrze by było żeby i obcy dwa razy zastanowili się zanim spróbują jakichkolwiek wrogich działań. O dziwo, w Krumshu jest względnie niewiele pomników symbolizujących potęgę thanatu. Za to istniejące mogą przyprawić o zawrót głowy. A tym, który najlepiej przemawia do wyobraźni jest warownia Zhar`en Ogrr.

Każde orkijskie dziecko wie, że Zhar`en Ogrr (co w tłumaczeniu na wspólny oznacza tyle, co Ogrzy Kieł) nigdy nie została zdobyta. To prawda. Jednak ci, którzy zgłębili tajniki historii Krumshu wiedzą doskonale, jaki jest tego powód "“ nikt, w kilkuwiecznej historii warowni nie próbował jej zdobyć, mimo że doskonale wiedział, iż broni jej jedynie garstka obrońców. Garstka - w przypadku tej twierdzy - wystarcza aż nadto.

Już samo położenie warowni odstrasza potencjalnych napastników. Cała rozległa dolina pomiędzy ostrymi szczytami Gór Krętych i pokrytymi mgłą Szarymi Graniami jest widoczna z najwyższych wież Zhar`en Ogrr. Rosnące tu niegdyś bujnie lasy zostały wycięte, bądź celowo wypalone. Teren, poza nielicznymi i raczej płytkimi jarami i wąwozami, nie daje osłony. Nie ma możliwości, aby jakikolwiek większy oddział przedostał się tędy niedostrzeżony. Jedynym większym wzniesieniem na tym pustkowiu jest Trzonowe Wzgórze, na którym leży warownia. Swoją nazwę wzgórze zawdzięcza specyficznemu kształtowi "“ z dala faktycznie wygląda jak potężny trzonowiec zakotwiony mocno w płaskowyżu Ther-Harod... a w każdym razie wyglądało, dopóki na szczycie nie stanął Ogrzy Kieł. Legenda głosi, że miejsce to zostało przygotowane przez faonów jako fundament jakiejś potężnej budowli. Jakiej? Każdy ma inne zdanie na ten temat. Nikt jednak nie ma wątpliwości, iż orkowie doskonale wykorzystali ten dar od starożytnych.

Świetne położenie to nie jedyny atut warowni. Budowniczowie Zhar`en Ogrr, wśród których znaleźli się nie tylko orkijscy rzemieślnicy, ale także najęci krasnoludzcy inżynierowie, stworzyli istny cud techniki. Nie chodzi tu tylko o cyklopowe mury z potężnych granitowych bloków. Nie chodzi o stropy wytrzymujące bezpośrednie trafienia z katapult dzięki doskonałemu przenoszeniu obciążeń. Nie chodzi o niezwykle skuteczny system rur i kotłów pozwalających wylewać na napastników wrzący olej. Nie chodzi o mechanizmy samoprzeładowujących się katapult, obsługiwanych przez jednego obrońcę, ani też o potężne, zamontowane na wieżach lustrzane reflektory pozwalające rzucać snopy oślepiającego światła na szturmujących nocą. Chodzi o to wszystko w jednym obsługiwane przez najlepszych wojowników jakich Krumsh posiada. Tak, bo dwutysięczna podstawowa załoga warowni to orkowie idealni "“ nie ma tu miejsca dla słabych, starych czy tchórzliwych. W końcu są oni częścią pomnika potęgi całego Krumshu.

A jeśli i tego komuś mało, to dodać można, iż Zhar`en Ogrr połączone jest z Khan jednym z najlepiej zaprojektowanych i wykonanych traktów w całym Seavranie. Pozwala on w rekordowo krótkim czasie przerzucić na front praktycznie dowolną ilość żołnierzy.

Reasumując, nietrudno domyślić się, dlaczego ten symbol siły i władzy thanatu stoi na granicy z Imperium Lothariańskim "“ Ogrzy Kieł jest niczym wiadomość do wszystkich obecnych i przyszłych panów Lotharis. W najłagodniejszym przekładzie brzmi ona: "Pomyślcie dwa razy!".