Sucha Knieja




Na północnym zachodzie Pustyni Cieni, a na południe od Wierchów Bazzathu, rozciąga się sporych rozmiarów obszar leśny. Tak naprawdę niewiele o nim można powiedzieć, poza tym, co widać z zewnątrz. A widać akacjowe gaje, czasem skradającego się w nich lamparta, innym razem jakiegoś gryzonia, czy antylopę. No i czaszki. Bielejące na obrzeżach całego lasu.
Jest kilka hipotez tyczących się tego, co pilnuje przystępu do Suchej Kniei. Jedna z nich mówi, że las zamieszkuje jakiś dziwny rodzaj elfów, świetnych tropicieli i łuczników, przy których elfy z Ta-Quenda Lun są jedynie chłopcami ganiającymi po lasach. Ile w tym prawdy? Nie wiadomo, bo nikt nigdy żadnego z nich nie widział. Inna teoria mówi, że w lesie zamieszkuje prastary Duch Lasu Cieni, który podobno rozciągał się kiedyś na całym obszarze dzisiejszej pustyni. Naturalnie, ów Duch jest bardzo, ale to bardzo niezadowolony, że jego dziedzina tak się skurczyła, a dzieci niemalże doszczętnie wyginęły. Jednak te opowieści wydają się być jeszcze bardziej niedorzeczne od tych o elfach.
Gdziekolwiek by prawda nie leżała, faktem jest, że orkowie zrezygnowali z wyrębu lasu, nieustraszeni Sidani z Bazzathu, a nawet te z Fullah, nie zapuszczają się w te tereny nigdy, a las ten ma w ich języku wiele mówiącą nazwę - Śmierć.
A kości nadal bieleją w słońcu, zupełnie jakby chciały coś przekazać...