Cierń




W sercu Pustyni Cieni ma swe tajemnicze źródła rzeka Cierń... Sama nazwa wiele mówi o jej charakterze: jest cierniem życia w żądnych śmierci oczach pustyni. Leniwie przelewa swe wody szerokim korytem, na przestrzeni siedemdziesięciu pięciu ryw, aż do Zatkoki Salleyiah, w której ma swe ujście.
W rzece żyje kilkanaście gatunków ryb, których mięso nie jest co prawda zbyt smaczne, jednak stanowi ważne uzupełnienie ubogiej w węglowodany miejscowej diety. Cierń jest również żerowiskiem dla dziesiątków gatunków ptactwa.
W strefie wpływów miasta Telim al Sylah od rzeki odprowadzone są liczne kanały nawadniające okoliczne pola uprawne. Wykopane i utrzymywane w dobrym stanie głównie przez elfickich niewolników, dobrze strzeżone przez sidańskich nadzorców.
Podróżując w górę rzeki okolica staje się bardziej dzika. Jedynymi spotykanymi humanoidami są zajmujący się głownie zbieractwem i polowaniem Sidanowie.
Cierń jest sercem tej krainy... I jak serce posiada dwie komory, tak i ona posiada dwa źródła, które są bodaj największą zagadką tych ziem. Ogromne ilości wody wypływają wprost z pustyni. Dotychczas nikt nie przedstawił racjonalnych przyczyn tego fenomenu, jednak mieszkańcy, położonej u styku dwóch odnóg rzeki, Oazy Badrun opowiadają przybyszom legendę wyjaśniającą to zjawisko.

Bracia Badrun i Fullah od wielu dni wędrowali przez Pustynię... Dawno już wypili ostatni łyk wody. Niemalże zapomnieli jak smakuje mięso. Jednak wierzyli Pustyni jak matce i bez trwogi stawiali kolejne kroki. Zwątpienie nie miało przystępu do ich serc i zlitowała się Pustynia nad nimi, poruszona tym, że tak jej ufają i słowa skargi dotychczas od nich nie usłyszała.
I znaleźli dzięki niej chatę pustelnika, który ucieszył się wielce na ich widok. Ugościł ich i zapowiedział, że jutro ubije jedyną kozę jaką ma i razem ją spożyją.
Jednak w nocy obudził się Fullah i poczuł głód dotkliwy. I woń zwierzęcia. Po wszystkim co przeszedł nie potrafił oprzeć się tej nagłej pokusie... Zabił zwierzę, wypił jego krew i uszedł wraz z resztą mięsa. Pustynia pozwoliła mu na to, gdyż takie były jej prawa.
Badrun i pustelnik obudzili się nazajutrz... Starzec bolał bardzo nad swą stratą i życia chciał sie pozbawić, jednak przemówił mu do rozsądku Badrun i wyruszli w drogę. I znowu nie usłyszała słowa skargi Pustynia. I po raz kolejny zlitowała się nad swym synem, który tak bardzo jej ufał... Znaleźli śmiertelnie rannego fenka - lista pustynnego - i zabili go. Młody Sidan nie po raz pierwszy wykazał się hartem ducha i całe mięso wraz z krwią zwierzęcia dał starcu, który w tym czasie ledwo już powłóczył nogami. Sam zadowolił się jedynie odpadkami, których psom się nie godzi rzucać. Zapłakała matka Pustynia widząc wielki charakter swego podopiecznego i dała tym samym początek pierwszemu źródłu rzeki Cierń.
Wędrowcy szli dalej, jednak pustelnik zbyt był posunięty w latach, by wytrzymać te trudy i zmarł z wyczerpania. Badrun przysypał ciało starca piaskiem. Nie napoił się jego krwią, ani też nie posilił się jego mięsem, jak nakazywał mu instynkt... I po raz drugi zapłakała matka Pustynia nad losem swego dziecięcia dając początek drugiemu źródłu rzeki Cierń.
W końcu Sidan padł wyczerpany i byłby umarł, jednak dotarły doń słodkie łzy jego matki i pokrzepił się nimi. Wiele lat później, w miejscu gdzie to nastąpiło, osiedlił się wraz ze swą rodziną, dając tym samym początek osadzie, która do po dziś dzień zwie się Oazą Badrun.
Taka jest prawda o pochodzeniu źródeł rzeki Cierń.