Pani


Pani to jedno z najpopularniejszych bóstw, wyznawana jest w czterech aspektach: miłosnym, walecznym, matczynym oraz zaświatów. Córka Baagora i Eltry, jest rodzicielką faonów oraz demonów, opiekunką swych dzieci, a także bohaterką bardzo smętnych dziejów. Kapłanów Pani można znaleźć w każdym zakątku świata.

Wyznanie Pani stanowi jeden z największych kultów w świecie, zarówno pod względem liczebności, struktury oraz gromadzonych przez wieki środków. Pani jest pocieszycielką, rzeczniczką oraz wieloaspektowym bóstwem. Kult stanowi jednolitą organizację, lecz konkretne świątynie poświęca się tylko jednemu imieniu bogini. Jedynie największe przybytki pozostają uniwersalnymi miejscami kultu. Zdecydowanie przeważają ośrodki związane z zaświatami.
Pani określa się mianem Bogini Czterech Imion, chociaż bóstwo posiada pięć mian. Cztery imiona, używane przez wtajemniczonych wyznawców, pełnią funkcje mistyczną, a wręcz magiczną. Piąte określane jest jako największa tajemnica bogów Seavranu.
Córka Eltry i Baagora, tak jak matka, posiada wiele aspektów powiązanych ze swymi imionami. Dlatego Pani przedstawiana jest za pomocą czterech wizerunków: młodej kobiety w gwiezdnej sukni, nagiego dziewczęcia, matki z dzieckiem na rękach oraz wojowniczki. Cztery wcielenia Pani, cztery oblicza kobiety. Miłość, życie, walka i śmierć. To właśnie jest Pani. Nie posiada jednego, prostego symbolu. Jest rodzicielką wszystkich rozumnych ras, faonów i demonów.
Pani w powszechnym mniemaniu określa się jako bóstwo dobre i bardzo opiekuńcze, troszczące się o wszystkie swoje dzieci. Wielu nie pomni, iż dziećmi Pani są również demony, ale wszakże to Pani ograniczyła kontakt miedzy obiema rasami, oddzielając zaświaty od świata żywych Wrotami Chaosu. Patronuje więc wszystkim ludom świata, opiekuje się żywymi i umarłymi.

Mit związany z boginią należy do jednych z najpiękniejszych historii świata. W momencie narodzin Bogini Czterech Imion wszystkie ptaki zaczęły śpiewać, po raz pierwszy zakwitły kwiaty, mimo że w niektórych rejonach wciąż panowała zima, a gwiazdy zaczęły świecić tak jasno, że nawet w dzień niebo było nimi usiane w radości Ognistych Aniołów. Wszystko na świecie zdawało się świętować narodziny tego dziecka. Eltra nadała jej imię tak piękne, że nikt ze śmiertelnych nie jest w stanie go wymówić, nie tracąc żywota. Bogini już w dniu narodzin była tak piękna, że zdobywała serce każdego, kto na nią spojrzał. Kilka dni po przyjściu Pani na świat, Eltra i Baagor postanowili pokazać ją braciom. Dwaj bogowie byli tak zafascynowani malutką siostrzyczką, że zapomnieli na chwilę o dzielącej ich nienawiści. Pełni nadziei na pojednanie braci, stwórcy pozwolili Eli-ghanowi i Rah'alielowi pozostać z nią. Uwolnieni z wygnania bracia spędzali bardzo dużo czasu z siostrą, bawili się z nią i nie prowadzili ze sobą sporów. Aż nadszedł dzień, gdy Pani dorosła. Obaj bracia kochali ją mocno i obaj zapałali do niej wielką namiętnością. Pani również kochała swoich braci i stało się tak, że została kochanką obu. Nieświadoma nienawiści jaka była między braćmi, rodziła potomstwo raz jednemu, raz drugiemu. Każdy chciał ją mieć na własność. Znów zaczęły się kłótnie i rodzice ponownie musieli rozdzielić niesforne potomstwo. Wtedy właśnie Rah'aliel porwał siostrę, zaprowadził ją w zaświaty, w miejsce, gdzie panował wieczny półmrok i chłód. Pani uznała, że to miejsce nie nadaje się do zamieszkiwania i postanowiła to zmienić. Jak postanowiła, tak też uczyniła. Ze srebrnego kamienia wybudowała wspaniały zamek z wysokimi wieżami i oknami, które pozwalały dojrzeć wszystkie miejsca świata i zaświatów. Rah'aliel często ją odwiedzał, ale nie czuł się zbyt dobrze wśród piękna. Całe wieki przebywania w szarości zaświatów sprawiły, że każdy kolor go drażnił.
Właśnie wśród tych mroków narodziły się demony. Istoty, które nie znały niczego poza wieczną ciemnością, mrozem, którym tęczowe ogrody i srebrny zamek Pani nie przypadły do gustu. Z tych dzieci Bogini Czterech Imion nie była zbyt zadowolona, ale i tak je kochała.
Tymczasem Eli-ghan żył w samotności, myśląc jak odzyskać ukochaną siostrę. Usiłował nawet umrzeć, żeby dostać się w zaświaty, jednak nadaremnie. Widząc wysiłki brata, Pani sama wymknęła się z zaświatów. Stworzyła bramę, przez którą mogła przejść tylko ona, i o której wiedziała wyłączenie para kochanków. Spotykała się więc z Eli-ghanem w świecie żywych i tam urodziła mu faonów. Były to piękne dzieci, bardzo mądre i kochające Seavran. Matka pozostawała z nich bardzo zadowolona, nie wyróżniała ich jednak, ani nie kochała bardziej od demonów. Eli-ghan zgodził się dzielić ukochaną z bratem, bowiem wiedział, iż tylko w ten sposób mogą być razem. Któregoś razu, kiedy Pani była z Eli-ghanem, Rah'aliel przyszedł do zamku, żeby zobaczyć się z kochanką. Nigdzie jej jednak nie znalazł. Pierwsze podejrzenia padły na brata. Wszedł więc na jedną z wież i wyjrzał przez okno. Zobaczył radośnie bawiące się stworzenia, których wcześniej nie było na świecie. Potem dojrzał Eli-ghana z Panią. Kiedy tylko wróciła do zamku, wyszedł jej naprzeciw i zniewolił. Długo ją bił, aż w końcu opadła na trawę całkiem bez sił. Krew płynąca z jej ran kapała na trawę i kwiaty, barwiąc je wszystkie na czarno. Wtedy Rah'aliel wlał w nią swoje nasienie po raz ostatni.
Pani zamknęła dostęp do swej siedziby przed Rah'alielem. Wydzieliła również duży obszar zaświatów, aby dusze zmarłych faonów nie były nękane przez przyrodnie rodzeństwo. Zasadziła tam drzewa i kwiaty, aby zmarli czuli się szczęśliwi.
Po tym smutnym wydarzeniu żyła w samotności i nie oddawała się już żadnemu z braci. Rah'aliel jednak nie mógł wybaczyć bratu i próbował otworzyć bramę, którą stworzyła bogini. W końcu mu się to udało. Hordy demonów zalały świat i zaczęły zabijać nienawykłe do walki potomstwo Eli-ghana. Pani, widząc, że źle się dzieje z jej dziećmi, postanowiła interweniować. Założyła zbroję i ruszyła do walki. Objęła dowództwo nad faonami i poprowadziła ich ku zwycięstwu, zyskując kolejne imię. Od tej pory wielu nazywa ją też wojowniczką. Brama, którą niegdyś stworzyła została nazwana Wrotami Chaosu i zapieczętowana tak, żeby nikt nie mógł się przez nią przedostać. Większość demonów wróciła do zaświatów, ale niektóre zostały i nękały faonów. Po dość długim czasie otwarły one znowu Wrota Chaosu i doprowadziły do kolejnej wojny. Tym razem Pani pomagała jak mogła obu stronom i próbowała zakończyć ten konflikt. Wiele jeszcze było wojen i w wielu uczestniczyła bogini, próbując ocalić jak najwięcej swoich dzieci. W końcu jednak przestała walczyć. Zamknęła się w zamku i płakała nad losem potomstwa. Przybywała tylko wtedy, gdy ktoś wzywał ją jej imieniem. Rozmawiała i udzielała rad, ale już nie walczyła. Tak jest do dzisiaj.

Cztery imiona Pani posiadają pewną stałą moc. Nauka każdego z nich wymaga miesięcy pracy, wydobycia dźwięków prawie niemożliwych oraz przezwyciężenia dziwnej zawiłości, w jaką wpędzają umysł poszczególne głoski. Nic dziwnego, że każdy kapłan zna tylko jedno imię.
Imiona wymawiane potrafią leczyć, błogosławić oraz sprowadzać śmierć na wrogów. Zdaje się, że ich moc zależy od czystości danego kapłana oraz faktu, ile jest w stanie poświęcić dla efektu. Z tego powodu spektakularnych cudów nie ogląda się często. Faktem pozostaje, iż wyznawcy Pani dysponują najbardziej stałymi cudami ze wszystkich kultów. Uczeni z Mithos przychylają się raczej do stwierdzenia, iż kapłani Pani używają mocy o wiele bardziej podobnej do magii, niżeli jest to w przypadku pozostałych bogów panteonu świata.

Świątynie Pani budowane są wedle ścisłego planu, zależnie od aspektu, któremu zostały poświęcone. Takie samo planowanie dotyczy również siedzib zakonów i cel kapłanów. Wszystkie przybytki mienią się wieloma barwami, są wypełnione świeżymi kwiatami oraz przyozdobione dziełami artystów. Pani jest piękna, jej cześć zaświatów jest piękna, dlatego miejsca Pani na ziemi mają być również piękne. Stąd wynika ścisły plan świątyń, a wyznawcy wierzą w doskonałość tegoż. Wielu, widząc po raz pierwszy świetnie, jest w stanie przytknąć tej opinii.
Niżsi kapłani oraz paladyni zwykli poświęcać się jednemu aspektowi Bogini Czterech Imion. Wyższe duchowieństwo ofiarowuje się Pani we wszystkich aspektach oraz zaprzysięga celibat poprzez sterylizację środkami alchemicznymi. Znamienne jest, iż kult Pani nigdy nie wyświęca jakichkolwiek więzi między istotami, od ślubów, przez założenia nowych osad, a skończywszy na błogosławieństwach sojuszów.

Modlitwa:

Pani moja, rodzicielko, ja z Twej krwi, przyodziej mnie w swój pancerz. Gdy umrę, przyjdę do Twego królestwa, Pani ma. W pamięci mam miłość zgubioną i w jej imię kroczyć będę drogą życia przez Ciebie danego.