Rah'aliel


Kult Rah'aliela nigdy nie zyskał estymy oraz popularności, jakimi cieszą się pozostałe wyznania. Nie znaczy to, że jego czciciele są mało liczni, tak nie jest. Jednak pomijając kultystów, lud nie interesuje się zbytnio bóstwem. Wspólnota na zewnątrz wydaje się zwartą, jednolitą organizacją. Naprawdę to tylko fasada skrywająca wewnętrzną zgniliznę religii oraz jej niecne cele.
Rah'aliel i Eli-ghan winni być opisywani razem, gdyż stanowią bogów nienawidzących się, parę przeciwności. Dwójka braci, synów Eltry i Baagora, urodziła się, gryząc się nawzajem w pięty. Rah'aliel kojarzy się zazwyczaj ze złem, zniszczeniem oraz plugastwem. To patron demonów, mieszkający w zaświatach i nienawidzący faońskich ras. Doczekał się wielu imion w różnych językach, mało które jest wyrazem szacunku. Zazwyczaj jego miana pełnią rolę przekleństw, klątw oraz synonimów złej siły w kulturze. W powszechnym wyobrażeniu utarł się jego wizerunek jako diabła. Poplecznicy boga twierdzą, iż jest bardzo podobny do swych rodziców, acz o wiele bardziej niepokojący i, jak to lubią mówić, cienisty. Przedstawiany jest jako tajemniczy, przystojny młodzieniec o nienaturalnych cechach, jakimi jest czerwonawa barwa skóry oraz trzy rogi wystające z głowy.
Patronuje demonom oraz oddanym wyznawcom. Zwykł nienawidzić wszystkiego co znajduje się poza zaświatami, ale równie mocno pragnie pozyskać materialny świat we władanie.

Eltra i Baagor, widząc wzajemną nienawiść braci, umieścili Rah'aliela w zaświatach, które Baagor stworzył przecinając mieczem Seavran na dwie połowy. Tam bóg mógł trwać z dala od swego brata. Niestety, ich losy skrzyżowała siostra - Pani. Obydwaj bracia zakochali się w bogini. Dość dobrze całą historię znają wyznawcy Bogini Czterech Imion; czczący Rah'aliela zwykli tylko podkreślać, iż spłodził on ze swą siostrą ród demonów przeciw faońskim dzieciom swego brata.
Wyznawcy Rah'aliela sypią jak z rękawa różnymi opowieściami na temat swego boga i jego dzieci. Niektóre nawet udokumentowano w księgach, przechowywanych przez kult. Mity tego typu to zawsze mroczne, niepokojące historie, wróżące rychły koniec panowania faonów i ukazujące pełnię grozy demonów. Czytając księgi kultu można odnieść wrażenie, że ma się w dłoniach dzieło poświęcone najczarniejszej magii. Czasem można się nawet nie pomylić... Wyznawcy systematycznie doprawiają ziarnem swych opowieści legendy innych wyznań, jakby chcieli tym sposobem sprawić, iż mroczne bóstwo zamieszka w tychże.

Kult tego boga posiada dwa wizerunki. Pierwszy, zewnętrzny, to wyznanie założone w celu przebłagiwania Rah'aliela ofiarami, akceptowane przez władze większości krain jako pokojowe. Częstokroć akceptacje zyskuje się przez łapówki i szantaże, niekiedy złe uroki i zabójstwa. Społeczeństwo nie lubi i boi się wyznawców demonicznego bóstwa.
Drugie oblicze wyznania przybliża je do zakazanych kultów. Wewnątrz zdarzały się praktyki składania ofiar z istot inteligentnych, rytuały mające sprowadzić demony oraz badania nad niecnym wykorzystaniem magii. Tego typu czyny odbywają się zazwyczaj albo w katakumbach, albo w oddalonych od siedzib ludności małych kapliczkach. Prosty lud wie więcej o poczynaniach kultystów aniżeli urzędnicy. Paladyni Eli-ghana, jako wyznawcy antagonistycznego boga, są bardzo mocno wyczuleni są na przejawy takiej działalności i z chęcią spacyfikowaliby wszystkich wyznawców Rah'aliela oraz zrównali z ziemią ich budynki.
Wartym podkreślenia faktem jest sam powód uczestnictwa wyznawców w plugawych czynach - mieszanka odrobiny strachu oraz wyrachowania. Inne istoty często ciągnie do ciemności. Demony, dzieci Rah'aliela, zaświaty, jego dom, chęć niszczenia – te elementy wydają się szczególnie kuszące. Jeszcze bardziej obiecujące zdają się korzyści - dostęp do dziwnej magii, błogosławieństw opłaconych cudzą krwią oraz nietykalność ze strony dzieci boga.
Wyznawcy demonicznego bóstwa praktykują sztukę zwaną demonologią, acz przez nich samych określana bywa jako demonomancja. Magia ta, chociaż daleka od sztuk stricte kapłańskich oraz tego, co można nauczyć się w Mithos, jest potężną i zakazaną siłą. W swoim podstawowym działaniu skupia się na osłabieniu granic między zwykłą rzeczywistością a zaświatami, pomagając swemu boskiemu patronowi w jego inwazji. Pośrednio demonomancja jest w stanie wywołać większe skutki, gdyż poprzez tymczasową wyrwę w barierze może przedostać się jedno z dzieci Rah'aliela, które pomaga wyznawcom. Tym różnią się czarnoksiężnicy od wyznawców tego boga; czarnoksiężnicy muszą paktować, natomiast wyznawcy Rah'aliela stoją po tej samej stronie co demony i mogą traktować je jako sprzymierzeńców. Dlatego też surowo zakazane pozostają medaliony ochronne i korzystanie z kręgów, w tym tych opartych na pentagramie, acz społeczeństwo dalej kojarzy kult Rah'aliela z symbolem gwiazdy pięcioramiennej.
Wtargnięcia do naszego świata istot większego kalibru nie zdarza się na szczęście zbyt często, chronią przed tym bariery Seavranu oraz działania paladynów i magów szkolonych w Mithos. Natomiast pojawienia się pomniejszych istot z zaświatów, na przykład chochlików, to przypadki częste i praktycznie nie do powstrzymania.
Flucrye, niegdyś pozytywna postać zwana Niosącym Światło, to obecnie jeden z najpotężniejszych demonów, podobnie jak Malkel, który to jednak swą potęgę opiera na władzy nad pomniejszymi demonami. Natomiast Vitziliel do tej pory posiada grupę mrocznych elfów, którzy traktują go jako boga i służą mu wiernie. Relacje kultu z demonami najłatwiej można uchwycić porównując je z kultem Baagora i jego aniołami. Tylko że demony pragną wyłącznie zniszczenia.

Świątynie Rah'aliela nie prezentują się nigdy okazale. Są to spokojne, lekko odpychające przybytki wypełnione aurą tajemniczości. Wyznawcy boga dużo większą uwagę poświęcają nadaniu odpowiedniemu kształtu przybytkowi i budowie na planie skomplikowanych symboli, mających zapewniać lepszą łączność z zaświatami. Miejsca prawdziwych rytuałów pozostają skryte i kompletnie nieozdobione. Publicznie ofiarowuje się wyłącznie zwierzęta w bardzo, ale to bardzo niehumanitarny sposób. W kulcie wierzy się, że wyznawcy po śmierci zostaną usynowieni przez Rah'aliela jako demony.
Ze stanem kapłańskim nie są powiązane specjalne obowiązki pokroju postów, celibatu czy szczególnych czynności religijnych. Trzeba jedynie sprawować stałe, mało liczne obrzędy oraz narażać się na niebezpieczeństwo, organizując ukryte zgromadzenia. Zostanie wyznawcą również nie przynosi zbytnich problemów. Nastręcza ich wejście w centrum wyznania, za grzeczną fasadę świątyń. Niektóre etapy sprawdzenia wiarygodności, między innymi piętnowanie oraz nauki podstaw zachowania przy demonach, oraz inicjacja to prawdziwy test nerwów i moralności. Problematyczną kwestią pozostaje również zorientowanie się, czy zostaliśmy wytypowani jako godni statusu kultysty, czy może jesteśmy zwodzeni jako przyszła ofiara dla demonicznych dzieci Rah'aliela.